O zmianach… czyli o tym jak zacząć

O zmianach… czyli o tym jak zacząć

Zewsząd z billboardów reklamowych i okładek magazynów spoglądają  na nas boginie i bogowie, modele o idealnych kształtach, proporcjach i pięknych zębach. Czy nie odczuwamy dyskomfortu bo wydaje nam się, że nie pasujemy do całości, którą nam się pokazuje?

Popadamy w frustrację, która jednych motywuje do działania i chęci dostosowania się natomiast innych pogrąża we własnych nie raz przerysowanych niedoskonałościach. Jak sobie z tym poradzić?

To proste! Zmień myślenie o sobie i świecie.

Niedoskonałość

Tak. Wszyscy jesteśmy niedoskonali. Każdy z nas ma inną budowę ciała, odmienną „konstrukcję” psychiczną. Jesteśmy różnie wychowani pochodząc z różnorakich środowisk. I co? I nic. Zaakceptuj to kim jesteś. Przestań udawać, bo nie ma nic bardziej frustrującego niż kreowanie się na kogoś kim nie jesteśmy. Koniec z tym.

Start

Są pewne słowa, które podświadomie kojarzą nam się negatywnie a tym samym nastawiają nas niekorzystnie. Do „czołówki” na pewno należą „dieta”, „ćwiczenia”, „forma”, „zdrowe odżywianie” czy „proporcjonalna budowa”. Karmi się Nas tymi frazesami, które nie wnoszą nic co by mogło nam pomóc a jedynie powodują, że nie mamy ochoty zrobić czegokolwiek dla siebie. Tak więc, jak zacząć? A może by potraktować część swojego życia jako przygodę? Wcielić się w rolę podróżnika, który chce odkryć to co nie odkryte i spróbować tego na co nie miał nigdy ani czasu ani tym bardziej odwagi czy motywacji. Robimy najlepiej to co kochamy. Nauczmy się kochać to co robimy.

Kierunek

Skąd wiemy, że z pośród zup lubimy najbardziej np.: pomidorową? Wiemy, bo spróbowaliśmy w życiu kilkanaście innych. I to jest właśnie klucz do sukcesu. Próbuj, eksperymentuj, testuj i ciesz się życiem. Podejmuj aktywność fizyczną taką na jaką przyjdzie ci ochota bo piękne w sporcie jest to, że daje nam wolność. Cała reszta to przyjemny skutek uboczny.

Zjadaj słonia po kawałku

Maksyma sił specjalnych Navy Seals, jednej z najlepszych formacji bojowych świata jest „ostatni łatwy dzień był wczoraj”. Brzmi strasznie? Wszystko zaczyna się i kończy w naszej głowie. Tylko my sami jesteśmy w stanie znosić bariery i podnosić poprzeczki. Są cele łatwe i trudne ale wszystkie są w zasięgu naszych możliwości. Czasami trzeba drogę rozłożyć na odcinki i zajadać słonia po kawałku.

Niepotrzebne nam billboardy i okładki. Nie musimy godzić się na to co serwuje nam mainstream czy świat mody. Jesteśmy najważniejsi tu i teraz. To my tworzymy rzeczywistość. Wyjdźmy ze strefy komfortu, która okazuje się tylko mgłą strachu i niepewności. Idźmy po to na czym nam zależy. Żyjmy!

Trenuj inaczej - obudź sobie wojownika

Artykuł przygotowany we współpracy z klubem fitness i siłownią SAGOT GYM.
Autor artykułu: Michał Rataj, dietetyk, trener Krav Maga 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o